Przejdź do treści głównej
    Prawo rodzinne

    Alimenty na małżonka po rozwodzie - kiedy przysługują i jak długo?

    Alimenty na byłego małżonka zależą od orzeczenia o winie i sytuacji materialnej. Wyjaśniam, kiedy sąd je przyznaje i jak długo trwają.

    Karolina Marchut
    5 min czytania

    Rozwód nie zawsze kończy wszystkie zobowiązania między byłymi małżonkami. Zdarza się, że jedno z nich może żądać od drugiego pieniędzy na własne utrzymanie. Nie chodzi tu o alimenty na dzieci. Chodzi o świadczenie należne samemu byłemu mężowi albo byłej żonie.

    To zagadnienie myli się klientom najczęściej. „Skoro już nie jesteśmy małżeństwem, to dlaczego mam płacić?" - słyszę to w kancelarii regularnie. Odpowiedź zależy od jednej rzeczy, o której wiele osób w ogóle nie pomyślało w trakcie rozwodu.

    Kiedy przysługują alimenty na byłego małżonka?

    Wszystko zaczyna się od tego, czy sąd orzekł o winie za rozkład pożycia. To pojęcie decyduje o całej konstrukcji.

    Polskie prawo przewiduje dwa odrębne tryby świadczeń między rozwiedzionymi. Podstawą jest art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (KRO). Pierwszy tryb to tak zwany obowiązek „zwykły" - dotyczy małżonka, który znalazł się w niedostatku, czyli nie jest w stanie samodzielnie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb. Drugi tryb jest surowszy i dotyczy małżonka uznanego za wyłącznie winnego rozkładu pożycia.

    Różnica jest zasadnicza. W trybie zwykłym wystarczy wykazać niedostatek. W trybie „rozszerzonym" niedostatek nie jest konieczny - tu wystarczy, że rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. To zupełnie inna sytuacja procesowa.

    Jak wina za rozwód wpływa na alimenty?

    Orzeczenie o winie to oś całej sprawy. Bez przesady można powiedzieć, że to ono przesądza, kto komu i na jakich zasadach może płacić.

    Rozłóżmy to na warianty, bo tu jest najwięcej nieporozumień:

    • Oboje winni lub oboje niewinni - małżonek w niedostatku może żądać alimentów od drugiego, niezależnie od tego, kto „bardziej zawinił". Stopień winy nie jest tu stopniowany.
    • Jeden wyłącznie winny, drugi niewinny - małżonek niewinny może żądać alimentów, gdy rozwód spowodował istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej. Nie musi popaść w niedostatek.
    • Małżonek wyłącznie winny - nie może żądać alimentów od drugiej strony. To jego pozycja jest najsłabsza.

    I tu pojawia się pułapka, której laik często nie dostrzega. Wielu ludzi zgadza się na rozwód „bez orzekania o winie", bo chce mieć spokój i szybciej zamknąć temat. Decyzja wydaje się rozsądna. Tyle że rezygnacja z orzekania o winie zamyka drogę do alimentów na zasadzie istotnego pogorszenia sytuacji - zostaje tylko trudniejszy do udowodnienia niedostatek. W praktyce widzę osoby, które po latach żałują tej szybkiej ugody, bo straciły mocniejszą podstawę roszczenia.

    Jak długo trwa obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami?

    To zależy. Prawo nie wyznacza jednej sztywnej liczby lat dla wszystkich.

    Granice czasowe i sposób ustania tego obowiązku reguluje art. 60 § 3 KRO. Co do zasady obowiązek ciążący na małżonku, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia (typowo: po rozwodzie bez orzekania o winie), wygasa po pięciu latach od orzeczenia rozwodu. Sąd może jednak ten termin przedłużyć, jeśli przemawiają za tym wyjątkowe okoliczności. Inaczej wygląda sytuacja małżonka wyłącznie winnego, który płaci małżonkowi niewinnemu - tu ustawowe ograniczenie czasowe nie działa w ten sam sposób.

    Są jednak zdarzenia, które kończą ten obowiązek niezależnie od upływu lat. Najważniejsze z nich to zawarcie przez uprawnionego nowego małżeństwa. „Czy jak się znów ożeni/wyjdzie za mąż, to nadal muszę płacić?" - nie, ponowny ślub uprawnionego znosi obowiązek alimentacyjny poprzedniego małżonka. Sam fakt nieformalnego związku to już osobne, bardziej sporne zagadnienie, które sąd ocenia indywidualnie.

    Zmiana sytuacji materialnej obu stron też ma znaczenie. Jeśli ten, kto otrzymuje alimenty, znacznie poprawi swoje dochody, druga strona może wystąpić o uchylenie albo obniżenie świadczenia. Pytanie, kiedy ta zmiana jest „istotna" w oczach sądu, to już temat na osobną rozmowę.

    Od czego sąd uzależnia wysokość alimentów dla małżonka?

    Tu nie ma tabeli ani kalkulatora. Sąd waży kilka czynników naraz i dopiero z ich zestawienia wychodzi konkretna kwota.

    Na ocenę wpływają zazwyczaj:

    • usprawiedliwione potrzeby małżonka uprawnionego do świadczenia,
    • możliwości zarobkowe i majątkowe małżonka zobowiązanego,
    • stopień pogorszenia sytuacji materialnej po rozwodzie (przy małżonku niewinnym),
    • dotychczasowa stopa życiowa małżonków w trakcie trwania związku,
    • wiek, stan zdrowia i realne szanse na podjęcie pracy przez uprawnionego.

    W mojej praktyce najtrudniejszy do wykazania bywa właśnie ten ostatni element - możliwości zarobkowe, a nie sam faktyczny dochód. Sąd patrzy na to, ile dana osoba mogłaby zarabiać, gdyby w pełni wykorzystała swoje siły i kwalifikacje, a nie tylko na to, co figuruje na ostatnim PIT. To rozróżnienie potrafi całkowicie zmienić wynik sprawy.

    Sprawy o alimenty między byłymi małżonkami często splatają się z innymi wątkami: sprawami z zakresu prawa rodzinnego dotyczącymi opieki nad dziećmi czy podziału majątku po rozwodzie. Każdy z tych elementów wpływa na obraz finansowy stron, dlatego rzadko da się je oceniać w oderwaniu od siebie.

    Pani M., zgłosiła się już po prawomocnym rozwodzie. Kilka lat wcześniej zgodziła się na rozwód bez orzekania o winie - mąż obiecywał „dogadać się polubownie", a ona chciała mieć spokój. Po latach jej sytuacja materialna mocno się pogorszyła, a były mąż awansował i znacząco zwiększył dochody.

    Po przejrzeniu dokumentów okazało się, że rezygnacja z orzekania o winie odcięła ją od mocniejszej podstawy roszczenia opartej na istotnym pogorszeniu sytuacji. Zostawała trudniejsza ścieżka oparta na niedostatku. Pokazuję ten przykład, bo „bezbolesny" rozwód bez orzekania o winie potrafi mieć finansowe konsekwencje, których nie widać w dniu podpisywania ugody.

    Co zapamiętać i gdzie sprawa wymaga oceny

    Artykuł przedstawia, jak wina za rozwód oraz sytuacja materialna stron przesądzają o alimentach między byłymi małżonkami. Najważniejsze punkty:

    • Alimenty na byłego małżonka to świadczenie odrębne od alimentów na dziecko - rządzą nim inne reguły.
    • Orzeczenie o winie decyduje o tym, kto i na jakiej podstawie może żądać alimentów; małżonek wyłącznie winny jest w najsłabszej pozycji.
    • Obowiązek bywa ograniczony w czasie i gaśnie z chwilą ponownego małżeństwa uprawnionego.
    • Wysokość zależy od możliwości zarobkowych zobowiązanego i usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, nie od żadnej tabeli.

    Twoja sytuacja prawdopodobnie ma elementy, których ten ogólny tekst nie objął: realne możliwości zarobkowe stron, dotychczasowa stopa życiowa, historia związku i dokumenty obrazujące dochody. To rzeczy, które trzeba przejrzeć indywidualnie, bo właśnie z nich sąd składa swoją ocenę.

    Sprawa o alimenty po rozwodzie w Lublinie? Ocenię podstawę roszczenia (niedostatek albo istotne pogorszenie sytuacji) i poprowadzę sprawę o alimenty, ich obniżenie lub uchylenie. umów konsultację.

    Treść ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

    Udostępnij artykuł:
    FAQ

    Najczęściej zadawane pytania

    Krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się w tej sprawie.

    Potrzebujesz pomocy prawnej?

    Skontaktuj się, aby omówić swoją sprawę i uzyskać profesjonalne wsparcie.

    Umów konsultację